Współpraca transatlantycka to kwestia bezpieczeństwa – tak brzmiało główne przesłanie Jacka Czaputowicza na konferencji w Waszyngtonie. Minister spraw zagranicznych w ubiegłą środę wziął udział w dyskusji zorganizowanej przez waszyngtoński think-tank Atlantic Council wraz ze swoimi odpowiednikami z Czech i Węgier. Nasi sąsiedzi mogą jednak tę kwestię widzieć inaczej.

Szef polskiego MSZ w swoich wypowiedziach powracał do konieczności współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w kontekście zagrożenia ze strony Rosji. Pod kątem militarnym oznacza to dla ministra przede wszystkim modernizację polskiej armii przy pomocy amerykańskiego sprzętu oraz zwiększoną obecność wojsk NATO w Polsce, Rumunii i na Litwie, zgodnie z postanowieniami szczytu warszawskiego. 

Jednak bezpieczeństwo to nie tylko obronność. Kluczowe znaczenie ma również zależność energetyczna Europy Środkowej od dostaw rosyjskiego gazu. Czaputowicz dostrzega nadzieję na uróżnorodnienie źródeł dostaw w budowie gazociągu z Polski do Skandynawii oraz sprowadzania gazu LNG ze Stanów drogą morską. Dystrybucja gazu w regionie wymaga jednak dużych inwestycji w infrastrukturę łączącą północ z południem. Receptą na jej brak ma być inicjatywa Trójmorza, która zakłada uściślenie współpracy między państwami naszego regionu. 

Zdaje się jednak, że nasi sąsiedzi mają inny układ priorytetów. Choć czeski wiceminister spraw zagranicznych AlešChmelař poparł inwestycje w infrastrukturę gazową, podkreślał przy tym względy gospodarcze. Może to oznaczać, że dla Czechów cena gazu jest ważniejsza od jego pochodzenia, a przerwanie rosyjskiego monopolu oznacza dla nich przede wszystkim większą konkurencję cenową. Szef węgierskiego MSZ PéterSzijjártó najmniej entuzjastycznie podszedł do tematu dywersyfikacji źródeł gazu ziemnego. Stwierdził, że inicjatywa leży przede wszystkim po stronie państw ościennych: dysponującej złożami Rumunii oraz zapowiadającej budowę portu energetycznego Chorwacji. Przerzucając odpowiedzialność na sąsiadów, minister zdaje się dawać do zrozumienia, że urozmaicenie źródeł gazu nie należy do priorytetów Węgier. Niemniej zadeklarował, że Węgry zainwestują w inicjatywę Trójmorza jeśli przyniesie ona „realistyczne, pozytywne rezultaty”.

Choć ministrowie wszystkich trzech państw deklarują chęć dywersyfikacji źródeł gazu, tylko Polska postrzega rosyjskie wpływy w energetyce w kategoriach bezpieczeństwa narodowego. Jeśli te obawy są uzasadnione, współpraca energetyczna ze Stanami Zjednoczonymi może okazać się kluczowa.